Wyobraź sobie, że piszesz do kogoś — i nie analizujesz, czy odpowiedziałaś za szybko. Nie sprawdzasz co chwilę, czy przeczytał. Nie zastanawiasz się, co powiedziałaś, co zrobiłaś, co mogłaś zrobić inaczej.
Wyobraź sobie, że gdy mężczyzna znika — po prostu go puszczasz. Bez bólu, który zostaje tygodniami. Bez pytania „dlaczego ja".
Wyobraź sobie, że wiesz, kogo przed sobą masz — już po pierwszej rozmowie. Że czytasz sygnały, zanim zdążysz się zaangażować. Że mówisz nie — i zamiast go odpychać, sprawia to, że traktuje Cię z jeszcze większym szacunkiem.
To nie jest magia. To nie jest granie ani bycie kimś, kim nie jesteś. To jest kobieta, która rozumie, jak działa przyciąganie — i działa zgodnie z tym rozumieniem, a nie wbrew sobie.
Tą kobietą możesz być Ty.
